Łysica ze Świętej Katarzyny - trasa, czas i przygotowanie

Zimowa trasa na Łysicę. Znaki PTTK wskazują drogę do Świętej Katarzyny, Łysej Góry i Kakonina.

Napisano przez

Nela Ostrowska

Opublikowano

27 cze 2026

Spis treści

Najkrótsze wejście na Łysicę prowadzi ze Świętej Katarzyny, ale nie jest to całkiem płaski spacer. Poniżej opisuję przebieg szlaku, czas przejścia, alternatywę przez Kakonin, koszty wstępu do parku oraz przygotowanie na kamieniste i śliskie odcinki.

Najpraktyczniejszy wariant prowadzi ze Świętej Katarzyny

  • Start: Święta Katarzyna, czerwony szlak za klasztorem.
  • Dystans: około 2,5 km w jedną stronę, czyli około 5 km tam i z powrotem.
  • Czas: mniej więcej 1 godzina podejścia i 2-2,5 godziny na całą wycieczkę.
  • Bilet: w 2026 roku normalny wstęp do Świętokrzyskiego Parku Narodowego kosztuje 11 zł, a ulgowy 5,50 zł.
  • Alternatywa: spokojniejsze, lecz dłuższe wejście z Kakonina ma około 4,1-4,2 km w jedną stronę.

Kamienna ścieżka z drewnianą balustradą w lesie, oznaczona czerwono-białym szlakiem. To idealna łysica trasa dla miłośników przyrody.

Najkrótsze wejście prowadzi ze Świętej Katarzyny

Jeśli celem jest przede wszystkim zdobycie szczytu, wybrałbym czerwony szlak ze Świętej Katarzyny. Początek znajduje się za klasztorem, w pobliżu kapliczki i źródełka św. Franciszka. Dalej trasa wchodzi w las i przez cały czas stopniowo pnie się pod górę.

Odcinek do Łysicy ma około 2,5 km, a wejście zajmuje przeciętnie godzinę. To niewiele na papierze, ale różnicę wysokości, wynoszącą około 250 m, pokonuje się dość zdecydowanie. Po deszczu kamienie, korzenie i drewniane stopnie mogą być śliskie, dlatego nie traktowałbym tej wycieczki jak zwykłego spaceru po parku.

Po drodze warto zatrzymać się przy źródełku św. Franciszka, a bliżej grzbietu zwrócić uwagę na zmieniające się podłoże. Łysica ma dwa wierzchołki. Na zachodnim znajduje się krzyż, natomiast wschodnia Skała Agaty ma około 613,96 m n.p.m. i jest najwyższym punktem masywu.

Święta Katarzyna, Kakonin czy dłuższa pętla

Nie ma jednej najlepszej trasy dla każdego. Ja dopasowałbym wariant do tego, czy liczy się przede wszystkim szybkość, spokojne podejście, czy pełniejsza wycieczka przez Łysogóry.

Wariant Dystans i czas Dla kogo Co trzeba wiedzieć
Święta Katarzyna - Łysica 2,5 km w jedną stronę, około 1 godziny Na pierwsze wejście i krótką wycieczkę Najkrótszy wariant, ale podejście jest wyraźne
Kakonin - Łysica 4,1-4,2 km w jedną stronę, około 1,5 godziny Dla osób, które wolą łagodniej zdobywać wysokość Dłuższy odcinek i mniej wygodna logistyka
Pętla ze Świętej Katarzyny Około 12,1 km, zwykle 4-5 godzin Na półdniową aktywną wycieczkę Po Łysicy można przejść w stronę kapliczki św. Mikołaja i wrócić ścieżką edukacyjną

Trasa z Kakonina jest dłuższa, lecz wysokość zdobywa się bardziej równomiernie. Początkowo prowadzi przez las w stronę Przełęczy św. Mikołaja, a dopiero później dociera w okolice Skały Agaty i Łysicy. To dobry wybór dla osób, które nie lubią krótkich, intensywnych podejść.

Na dłuższą pętlę trzeba przeznaczyć więcej czasu. W jej przebiegu pojawia się między innymi odcinek czarnej ścieżki edukacyjnej, która jest udostępniana sezonowo, zwykle od 1 kwietnia do 31 października. Poza tym okresem przebieg trasy trzeba sprawdzić przed wyjściem i ewentualnie wrócić tą samą drogą.

Co zobaczysz po drodze i gdzie jest najtrudniej

Największą atrakcją nie jest szeroka panorama ze szczytu, ponieważ wierzchołek znajduje się wśród drzew. Łysica zachwyca raczej Puszczą Jodłową, skalistym grzbietem i gołoborzami, czyli rumowiskami skalnymi powstałymi w wyniku długotrwałego wietrzenia skał.

Najbardziej wymagający fragment znajduje się w górnej części podejścia. Podłoże staje się nierówne, a przy wilgotnej pogodzie łatwo stracić przyczepność. Dobre buty z twardszą podeszwą robią tu większą różnicę niż kijki trekkingowe, choć kijki również pomagają podczas zejścia.

W pobliżu szlaku znajdują się miejsca związane z historią regionu, między innymi kapliczka św. Franciszka oraz kapliczka św. Mikołaja na dalszym wariancie trasy. Nie schodziłbym jednak ze znakowanej ścieżki w poszukiwaniu lepszych kadrów. Park chroni wrażliwe siedliska, a rozdeptywanie poboczy pogłębia erozję.

Praktyczne przygotowanie do wyjścia

Wstęp na oznakowane szlaki Świętokrzyskiego Parku Narodowego jest płatny przez cały rok. Aktualnie bilet kosztuje 11 zł normalny i 5,50 zł ulgowy. Opłata za parking w Świętej Katarzynie jest osobna, więc nie należy zakładać, że bilet do parku obejmuje pozostawienie samochodu.

W weekendy i podczas słonecznej pogody parkingi w Świętej Katarzynie szybko się zapełniają. Przyjechałbym rano, szczególnie jeśli planujesz wejście z dziećmi albo chcesz przejść dłuższą pętlę bez pośpiechu. W miejscowości można znaleźć zaplecze gastronomiczne, ale na samym szlaku nie należy liczyć na sklep czy regularny punkt z wodą.

Świętokrzyski Park Narodowy jasno wskazuje, że na większości szlaków, w tym na trasie przez Łysicę, obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Pies może poruszać się tylko po wybranych odcinkach udostępnionych w strefie ochrony krajobrazowej, które nie obejmują standardowego wejścia ze Świętej Katarzyny.

  • Włóż buty z przyczepną podeszwą, nawet latem.
  • Weź co najmniej 0,5-1 litr wody na osobę.
  • Po deszczu dolicz 20-30 minut na ostrożniejsze zejście.
  • Zimą sprawdzą się raczki, bo kamienie i stopnie mogą być oblodzone.
  • Dzieci poradzą sobie na trasie, ale przy górnych kamienistych odcinkach potrzebują większej uwagi.

Jak zaplanować aktywny dzień w Łysogórach

Na szybkie zdobycie szczytu wystarczą 3 godziny z dojazdem na parking, wejściem, odpoczynkiem i zejściem. Taki wariant dobrze sprawdza się przy krótkim pobycie w regionie albo jako rodzinny spacer, jeśli uczestnicy są przyzwyczajeni do podejść.

Jeśli masz więcej czasu, rozsądniej wybrać pętlę przez Łysicę, Skałę Agaty, kapliczkę św. Mikołaja i fragment ścieżki prowadzącej dawnym śladem kolejki wąskotorowej. Około 12 km wymaga już wygodnego obuwia, prowiantu i zaplanowania powrotu przed zmrokiem, ale daje znacznie pełniejszy obraz Gór Świętokrzyskich.

Nie próbowałbym łączyć tej trasy z wejściem na Łysą Górę w przypadkowy sposób. To dwa różne cele i przy ograniczonym czasie lepiej zrobić jedną trasę spokojnie niż cały dzień spędzić na pilnowaniu zegarka. Wędrówka po Łysogórach najbardziej smakuje wtedy, gdy zostaje chwila na las, skały i postoje.

Najlepszy plan na pierwsze wejście na Łysicę

Na pierwszy raz polecam start w Świętej Katarzynie, czerwony szlak, spokojne tempo i powrót tą samą drogą. To wariant krótki, dobrze oznakowany i łatwy do dopasowania do pogody, choć jego kamienista końcówka wymaga normalnego górskiego przygotowania.

Jeśli zależy Ci na mniejszym tłoku i łagodniejszym zdobywaniu wysokości, wybierz Kakonin. Bez względu na wariant zabierz bilet, wodę i buty z dobrą podeszwą, a przed wyjściem sprawdź komunikaty parku oraz sezonową dostępność ścieżek.

FAQ - Najczęstsze pytania

Odcinek do Łysicy ma około 2,5 km w jedną stronę, a podejście zajmuje przeciętnie godzinę. Cała wycieczka tam i z powrotem trwa zwykle 2-2,5 godziny, choć po deszczu warto doliczyć 20-30 minut na ostrożniejsze zejście.

Wariant z Kakonina ma około 4,1-4,2 km w jedną stronę i zajmuje mniej więcej 1,5 godziny. Jest dłuższy, ale wysokość zdobywa się bardziej równomiernie, dlatego sprawdzi się u osób, które nie lubią krótkich, intensywnych podejść.

Wstęp do Świętokrzyskiego Parku Narodowego kosztuje 11 zł za bilet normalny i 5,50 zł za ulgowy. Parking w Świętej Katarzynie jest płatny osobno, więc bilet do parku nie obejmuje pozostawienia samochodu.

Na większości szlaków Świętokrzyskiego Parku Narodowego, w tym na standardowej trasie przez Łysicę, obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Psy mogą poruszać się tylko po wybranych odcinkach udostępnionych w strefie ochrony krajobrazowej, które nie obejmują wejścia ze Świętej Katarzyny.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

łysica łysogóry świętokrzyski park narodowy gołoborza święta katarzyna

Udostępnij artykuł

Nela Ostrowska

Nela Ostrowska

Polska jest krajem pełnym ukrytych perełek, które często umykają uwadze nawet wytrawnych podróżników. Nazywam się Nela Ostrowska i od 7 lat zgłębiam jej zakamarki, dzieląc się odkryciami. Moja przygoda z polskimi atrakcjami, podróżami i wypoczynkiem zaczęła się od prostego pragnienia pokazania, jak wiele piękna kryje się tuż za rogiem, często niedocenianego. Staram się, aby moje teksty były nie tylko inspiracją do podróży, ale także praktycznym przewodnikiem, pełnym sprawdzonych informacji i osobistych wrażeń. W mojej pracy kładę nacisk na weryfikację faktów i uporządkowanie wiedzy, tak aby każdy czytelnik mógł łatwo zaplanować swoją kolejną wyprawę. Chcę, aby balticlovers.pl było miejscem, gdzie znajdziecie rzetelne i aktualne opisy miejsc, które warto odwiedzić.

Napisz komentarz