Kamienna sylwetka Słonecznika od lat przyciąga turystów, którzy chcą zobaczyć jedną z najbardziej charakterystycznych formacji skalnych Karkonoszy. To nie tylko punkt widokowy, lecz także dobry cel całodniowej wycieczki z Karpacza, szczególnie gdy po drodze połączymy go z Pielgrzymami, Kotłem Wielkiego Stawu albo Samotnią. Poniżej opisuję najlepsze warianty dojścia, czas przejścia, koszty oraz rzeczy, które naprawdę robią różnicę na górskim szlaku.
Najważniejsze informacje przed wyjściem na Słonecznik
- Wysokość skały wynosi około 1423 m n.p.m., a sama formacja ma mniej więcej 12 m wysokości.
- Najpopularniejsza trasa prowadzi z Karpacza przez Polanę i Pielgrzymy żółtym szlakiem.
- Na spokojne dojście ze zwiedzaniem okolicy trzeba przeznaczyć zwykle 4-6 godzin.
- W 2026 roku jednodniowy bilet do Karkonoskiego Parku Narodowego kosztuje 11 zł normalny i 5,50 zł ulgowy.
- Na grzbiecie pogoda zmienia się szybko, dlatego nawet latem przydają się warstwa przeciwwiatrowa, zapas wody i dobre buty.

Co właściwie wyróżnia Słonecznik w Karkonoszach
Słonecznik jest granitową formacją skalną położoną na wysokości około 1423 m n.p.m., w rejonie głównego grzbietu Karkonoszy. Skała powstała dzięki wielowiekowemu wietrzeniu i erozji granitu. Jej charakterystyczny, lekko antropomorficzny kształt sprawił, że od dawna była jednym z naturalnych punktów orientacyjnych w tej części gór.
Nazwa nie jest przypadkowa. Z okolicznych miejscowości słońce w południe pojawiało się nad skałą, dlatego Słonecznik pełnił kiedyś funkcję swoistego górskiego zegara. W czeskiej części Karkonoszy formacja nosi nazwę Polední kámen, czyli Kamień Południowy. Spotyka się również określenie Diabelski Kamień, związane z lokalnymi podaniami.
Największą wartością tego miejsca jest jednak widok. Przy dobrej przejrzystości powietrza widać Kotlinę Jeleniogórską, Góry Kaczawskie, fragmenty zachodnich Karkonoszy oraz liczne polskie miejscowości. Sam punkt nie wymaga wspinaczki, a okolica najlepiej prezentuje się z wyznaczonego szlaku i pobliskich wypłaszczeń.
Najlepsze trasy prowadzą przez Pielgrzymy
Najczęściej wybieram wariant z Karpacza, który łączy trzy atrakcje: Polanę, Pielgrzymy i Słonecznik. Początkowo można ruszyć spod Świątyni Wang niebieskim szlakiem, a od Polany wejść na oznaczenie żółte. Trasa prowadzi przez leśny odcinek, drewniane kładki i bardziej strome podejście w stronę Pielgrzymów.
| Wariant | Przebieg | Orientacyjny czas | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Ze Świątyni Wang | Wang, Polana, Pielgrzymy, Słonecznik | około 2-3 godziny w jedną stronę | Dla osób planujących dłuższą wycieczkę |
| Z rejonu Białego Jaru lub Polany | Polana, Pielgrzymy, Słonecznik | około 1,5-2,5 godziny w jedną stronę | Najwygodniejszy wariant na pierwszy raz |
| Z Przełęczy Karkonoskiej | Czerwony szlak grzbietowy przez Mały Szyszak i Smogornię | około 1-1,5 godziny w jedną stronę | Dla osób, które chcą przejść odcinek wysokogórskiego grzbietu |
Czasy są orientacyjne i nie uwzględniają długich przerw. Podejście z Karpacza bywa bardziej męczące, niż sugeruje mapa, szczególnie na odcinku między Polaną a Pielgrzymami. Z kolei szlak grzbietowy jest krótszy, ale bardziej odsłonięty i mocniej zależny od wiatru.
Jeśli mam cały dzień, polecam pętlę. Po dotarciu do skały można przejść czerwonym szlakiem w stronę krawędzi Kotła Wielkiego Stawu, a dalej zejść w rejon Spalonej Strażnicy i Samotni. Taki wariant zajmuje zwykle 5-6 godzin, ale daje znacznie więcej niż samo podejście i powrót tą samą drogą.
Co zobaczyć po drodze oprócz głównej skały
Pielgrzymy są naturalnym uzupełnieniem wycieczki. To grupa granitowych skał osiągających nawet około 25 m wysokości, z wyraźnymi spękaniami i fantazyjnymi kształtami. Dla mnie to jeden z ciekawszych momentów trasy, bo formacje ogląda się z bliska, w lesie, zupełnie inaczej niż bardziej odsłonięty Słonecznik.
Po wyjściu na wyższe partie krajobraz szybko się zmienia. Las ustępuje kosodrzewinie i otwartym przestrzeniom, a widok przestaje być ograniczony przez drzewa. W kierunku Kotła Wielkiego Stawu dobrze widać polodowcową rzeźbę Karkonoszy, natomiast przy dobrej pogodzie panorama sięga daleko poza najbliższe grzbiety.
Wydłużenie trasy o Samotnię ma sens przede wszystkim wtedy, gdy nie zależy nam na szybkim powrocie. Schronisko leży w jednej z najbardziej malowniczych części Karkonoszy, ale połączenie go ze Słonecznikiem oznacza więcej zejść i podejść. Nie planowałbym takiej pętli na późne popołudnie, zwłaszcza jesienią, gdy dzień szybko się kończy.
Sam Słonecznik nie jest dobrym miejscem na długi piknik przy złej pogodzie. Skała stoi na odsłoniętym terenie, a silny wiatr potrafi zepsuć komfort nawet w ciepły dzień. Najlepiej zrobić zdjęcia, odpocząć kilka minut i zejść w bardziej osłonięte miejsce.
Praktyczne przygotowanie wyjścia
Słonecznik znajduje się na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego, dlatego trzeba poruszać się wyłącznie po oznakowanych szlakach. W 2026 roku jednodniowy bilet indywidualny kosztuje 11 zł dla osoby dorosłej i 5,50 zł w taryfie ulgowej. Dostępne są także bilety dwu- i trzydniowe, odpowiednio za 20 zł i 26 zł w wersji normalnej.
Bilet można kupić w punkcie poboru opłat albo przez internet. Mieszkańcy wybranych gmin, między innymi Karpacza i Podgórzyna, są zwolnieni z opłaty, ale podczas kontroli muszą potwierdzić miejsce zamieszkania odpowiednim dokumentem.
Na trasę zabieram zwykle co najmniej 1,5 litra wody na osobę, coś kalorycznego do jedzenia, telefon z naładowaną baterią oraz papierową lub offline'ową mapę. Przyda się również cienka czapka i rękawiczki, nawet jeśli w Karpaczu jest słonecznie. Różnica warunków między centrum miasta a grzbietem potrafi być zaskakująca.
- buty z przyczepną podeszwą, najlepiej za kostkę,
- kurtka przeciwwiatrowa i dodatkowa warstwa termiczna,
- zapas jedzenia, ponieważ po drodze nie ma sklepu,
- kijki trekkingowe przydatne na stromym zejściu,
- mała apteczka i powerbank.
Kiedy zaplanować wycieczkę na Słonecznik
Najłatwiej zaplanować tę trasę od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Latem szlaki są zwykle najbardziej dostępne, ale to również okres największego ruchu. W weekendy parkingi w rejonie Wang i Białego Jaru szybko się zapełniają, dlatego lepiej przyjechać wcześnie albo skorzystać z komunikacji lokalnej.
Jesień potrafi być najlepszym momentem na zdjęcia, bo widoczność bywa bardzo dobra, a tłumów jest mniej. Trzeba jednak pilnować czasu. Mgła, deszcz i silny wiatr na otwartym grzbiecie nie są rzadkością, a zejście po mokrych kamieniach zajmuje więcej czasu niż wejście.
Zimą nie traktowałbym tej trasy jako zwykłego spaceru. Oblodzenie, zaspy i krótkie dni wymagają doświadczenia, odpowiedniego wyposażenia oraz sprawdzenia aktualnych komunikatów parku. Przed każdym wyjściem sprawdzam stan szlaków, prognozę dla wyższych partii i ewentualne zamknięcia, a nie tylko temperaturę w dolinie.
Słonecznik najlepiej zapamiętuje się jako część większej trasy
Sam punkt jest łatwy do rozpoznania i zdecydowanie wart odwiedzenia, ale jego największa siła tkwi w położeniu. Pielgrzymy, kosodrzewina, kotły polodowcowe i szeroka panorama sprawiają, że wycieczka szybko przestaje być prostym wejściem do jednej skały.
Jeżeli mam wskazać jeden rozsądny plan, wybrałbym start z Polany, przejście przez Pielgrzymy na Słonecznik i powrót pętlą przez krawędź Kotła Wielkiego Stawu. To wariant wymagający kilku godzin marszu, lecz daje najlepszy balans między wysiłkiem, widokami i różnorodnością karkonoskiego krajobrazu.