Między jeziorami Lasów Mirachowskich czeka miejsce, które łatwo pomylić z geologiczną rozpadliną. Szczelina Lechicka jest jednak przede wszystkim rezerwatem przyrody i punktem widokowym nad polodowcową rynną jezior. Wyjaśniam, co naprawdę można tu zobaczyć, jak zaplanować dojście, dla kogo nadaje się trasa i jak zachować się na chronionym terenie.
Najważniejsze informacje przed wyjściem w Lasy Mirachowskie
- Położenie: północna część Lasów Mirachowskich, na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego.
- Charakter miejsca: rezerwat leśno-krajobrazowy o powierzchni około 41,22 ha.
- Co widać: polodowcową rynnę jezior Potęgowskich oraz zalesione wzgórza Kaszub.
- Dojście: najłatwiej czerwonym Szlakiem Kaszubskim od strony Sierakowic, Kamienicy Królewskiej lub Mirachowa.
- Rower: dozwolony na wyznaczonym szlaku, ale nierówna i pagórkowata nawierzchnia wymaga spokojnej jazdy.
- Najlepsza pora: późna jesień, zima i wczesna wiosna, gdy bezlistne drzewa odsłaniają szerszą panoramę.

To nie jest skalna rozpadlina, lecz ślad po lodowcu
Nazwa może sugerować pęknięcie skał albo wąski kanion. W rzeczywistości chodzi o polodowcowe przewężenie rynny jeziornej, czyli obniżenie terenu ukształtowane przez lądolód i później wypełnione wodą. Dawne określenie tego miejsca brzmiało Wzgórze Wiktora.
Rezerwat utworzono w 1990 roku. Chroni śródleśne jezioro Kocenko, znane także jako Kłączyno Małe, wraz z zalesionymi zboczami oraz wschodnie obrzeże Jeziora Potęgowskiego, określanego również jako Kłączyno Duże. To właśnie układ zbiorników, stromych stoków i lasu tworzy krajobraz, który ogląda się z punktu widokowego.
Najciekawszy efekt daje nie pojedynczy element, lecz cała rynna jeziorna. Z góry widać, jak kolejne akweny układają się w długie obniżenie terenu, a gęsty las niemal całkowicie odcina je od zabudowy. W mojej ocenie to jeden z tych kaszubskich widoków, które są ciekawsze na żywo niż na zdjęciach, bo skala terenu ujawnia się dopiero po chwili.
Co chroni rezerwat i dlaczego las jest tu tak ważny
Największą część obszaru zajmują buczyny, czyli lasy z dominacją buka. W wilgotnych obniżeniach i przy jeziorach pojawiają się również olchy, jesiony oraz brzozy omszone. Takie przejście od suchego stoku do podmokłego brzegu dobrze pokazuje, jak niewielka różnica wysokości wpływa na roślinność.
W runie można spotkać między innymi widłaki, bluszcz pospolity, marzankę wonną, kalinę koralową i kruszynę pospolitą. Część z tych roślin podlega ochronie, dlatego nie wolno zrywać roślin ani schodzić poza wyznaczoną trasę. W rezerwacie łatwo nie zauważyć, że pozornie zwyczajny leśny zakątek ma dużą wartość przyrodniczą.
Na południowym obrzeżu rezerwatu rosną także daglezje, jodły i świerki, będące pamiątką dawnych praktyk leśnych. Dziś przyrodnicy większą wagę przykładają do zachowania rodzimych siedlisk i naturalnej różnorodności. Dla odwiedzającego oznacza to przede wszystkim jedno: najlepiej obserwować, nie ingerować.
Jak dojść do punktu widokowego
Najbardziej naturalnym wyborem jest czerwony Szlak Kaszubski. Trasa prowadzi przez Lasy Mirachowskie, w pobliżu jezior i kilku obszarów chronionych. Według kilometrażu szlaku punkt widokowy znajduje się około 14,8 km od Sierakowic, około 7,6 km od dawnej stacji w Kamienicy Królewskiej i około 9,7 km od Mirachowa.
Nie oznacza to, że trzeba pokonywać cały odcinek w jedną stronę. W praktyce można zaplanować krótszą wycieczkę, wykorzystując legalne miejsce pozostawienia samochodu w pobliżu leśnej drogi, a dalszą część przejść pieszo. Nie zakładałbym jednak, że auto da się zostawić tuż przy punkcie. Nie ma wygodnego parkingu przy samej panoramie, a zastawianie dróg leśnych może utrudnić przejazd służbom.
| Wariant | Dla kogo | Na co się przygotować |
|---|---|---|
| Od strony Mirachowa | Osoby planujące dłuższy spacer | Leśne podejścia i kilka godzin marszu |
| Od strony Kamienicy Królewskiej | Piechurzy i rowerzyści | Nierówna nawierzchnia oraz pagórkowaty teren |
| Krótki dojściowy wariant z leśnej drogi | Rodziny i osoby nastawione głównie na widok | Konieczność sprawdzenia oznakowania i legalnego postoju |
W rezerwacie udostępniono szlak dla ruchu pieszego i rowerowego, ale rower potraktowałbym jako środek do spokojnego zwiedzania, nie trasę treningową. Po deszczu korzenie, błoto i strome fragmenty potrafią mocno zmienić komfort przejazdu. Wózek dziecięcy raczej się tu nie sprawdzi, natomiast starsze dzieci poradzą sobie, jeśli tempo będzie dostosowane do podłoża.
Widok, który najlepiej oglądać bez pośpiechu
Punkt widokowy znajduje się na wysokości około 220 m n.p.m. i otwiera się na rynnę Jezior Potęgowskich. Nie jest to rozległa panorama z wysokiej wieży. To raczej leśne okno, przez które można zobaczyć wodę, stoki i kolejne warstwy kaszubskiego krajobrazu.
Latem liście częściowo zasłaniają jeziora, ale las daje przyjemny cień. Najszerszy widok zwykle pojawia się od późnej jesieni do wczesnej wiosny. Zimą trzeba uważać na oblodzone podejścia, a po intensywnych opadach na śliskie korzenie i grząskie fragmenty ścieżki.
Nie przyjeżdżałbym tu wyłącznie po szybkie zdjęcie. Największy urok tego miejsca polega na połączeniu punktu widokowego ze spacerem przez spokojny, dość dziki las. Kilkanaście minut ciszy na zboczu często daje więcej niż sama fotografia wykonana w pośpiechu.
Jak połączyć wizytę z innymi atrakcjami
Rezerwat dobrze wpisuje się w dłuższy plan zwiedzania Lasów Mirachowskich. W pobliżu znajdują się między innymi rezerwat Lubygość, Jezioro Kamienne z Diabelskim Kamieniem oraz Groty Mirachowskie. To nie są przypadkowe dodatki, lecz miejsca pokazujące inne oblicza tego samego krajobrazu: jeziora, głazy narzutowe, las i ślady polodowcowej rzeźby terenu.
Jeżeli mam do dyspozycji cały dzień, wybrałbym trasę łączącą punkt widokowy z jednym z sąsiednich rezerwatów. Przy krótszym wyjeździe lepiej skupić się na dwóch miejscach niż próbować zobaczyć wszystko. Realny czas przejścia zależy bardziej od nawierzchni i przewyższeń niż od samego dystansu, dlatego mapowy wynik warto traktować orientacyjnie.
Dobrym pomysłem jest zabranie własnej wody i przekąsek. W lesie nie należy liczyć na sklep, toaletę ani regularny zasięg telefonu. Z psem najlepiej iść na smyczy, a przed wyjazdem sprawdzić aktualne oznaczenia, bo zasady udostępnienia rezerwatu mogą być czasowo zmieniane przy pracach leśnych lub ochronnych.
Mały rezerwat, duża lekcja krajobrazu Kaszub
To miejsce najbardziej docenią osoby, które lubią rozumieć oglądany krajobraz, a nie tylko zaliczać kolejne punkty na mapie. Przewężenie między jeziorami, buczynowe stoki i mokradłowe brzegi tworzą tu czytelny zapis działalności lodowca oraz późniejszego rozwoju lasu.
Na wycieczkę wystarczą wygodne buty z przyczepną podeszwą, mapa offline, woda i odzież dopasowana do pogody. Najrozsądniej trzymać się czerwonego szlaku i udostępnionych dróg, nie palić ognia, nie hałasować i nie schodzić na dzikie punkty nad brzegiem. Dzięki temu można zobaczyć jedno z ciekawszych miejsc Lasów Mirachowskich bez szkody dla jego przyrody.